Jeszcze do niedawna trendy w modzie rodziły się w stolicach stylu – w Paryżu, Mediolanie czy Nowym Jorku. Dyktowali je projektanci podczas tygodni mody, redaktorzy prestiżowych magazynów oraz gwiazdy dużego ekranu. Proces przenikania mody z wybiegów na ulice trwał miesiącami, a czasem nawet latami.
Dziś ten tradycyjny model został wywrócony do góry nogami. W erze TikToka i Instagrama modowy mikrokosmos napędzany jest przez tzw. „aesthetics” (estetyki) oraz „core’y”. Zjawiska takie jak clean girl, mob wife czy office siren wyrastają z cyfrowego szumu w ułamku sekundy, zdobywają miliardowe wyświetlenia, a następnie… natychmiast trafiają na ulice miast i półki sieciówek.